Fundacja Integracji Kultury zaprasza na projekt dofinansowany z budżetu Miasta Gliwice

 

Fundacja Integracji Kultury zaprasza na projekt dofinansowany z budżetu Miasta Gliwice

 

STANLEY CLARKE BAND

30.10.2016

CK JAZOVIA

Stanley Clarke Band – drapieżny jazz w wykonaniu legendy.

Za tym nazwiskiem stoi milion muzycznych doświadczeń, grał z najlepszymi muzykami w historii. Nie da się też ukryć, że On sam także zapisał się w historii muzyki nieprzeciętnymi dźwiękami. Stanley Clarke udowadnia, że legendą można zostać za życia, a takimi wieczorami jak dzisiaj, pokazuje, że to miano jest poparte konkretnymi umiejętnościami. Stanley Clarke należy do elitarnej grupy ludzi, którzy już nic nie muszą. W takim wypadku najważniejsze jest jednak co mogą, a mogą doprowadzać publiczność do euforii! Tak też było dzisiaj. Jeśli ten koncert można by streścić w kilku słowach, to byłaby to prędkość, drapieżność i energia. Stanley doskonale sterował atmosferą tego koncertu. Momentami doprowadzał publiczność do granic ekstazy i uniesienia wywołanego gęstością dźwięków i kosmicznym tempem. Nie zabrakło jednak też momentów lirycznego odprężenia, kiedy za pośrednictwem smyczka wyciągał z kontrabasu długie dźwięki. Doskonale umiejscowione solówki zarówno głowy zespołu, jak i pozostałych członków składu dały wrażenie dobrze zaprojektowanego i przemyślanego show, w którym każdy z muzyków miał dla siebie przestrzeń. Ten zespół to zbiór ponadprzeciętnych muzyków reprezentujących różne pokolenia, ale formę muzyczną jedną – najlepszą. Na perkusji Michael Mitchell, który grał jak sześciu perkusistów. Na fortepianie zaledwie 21 letni Beka Gochiashvili. Klawisze to Cameron Graces. Jednak dominujące tego wieczoru były dźwięki głębokiego basu Stanley’a Clarke’a. Przypieczętowaniem wszystkich superlatyw związanych z tym koncertem był absolutnie dynamiczny, funkowy bis, w którym wokalnie uczestniczyła cała publiczność. Jeśli ktoś nie wierzy, że w ciągu półtorej godziny, poprzez obcowanie z takimi artystami, można odlecieć w mentalny kosmos, niech zapyta o wrażenia tych, którzy byli dzisiaj w Jazovii.

 

 

FOTO:

Paweł Kołodziej,

Michał Buksa,

Hubert Kalla