Jan Garbarek Group feat. Trilok Gurtu - 26 października 2015

Jan Garbarek Group feat. Trilok Gurtu, czyli dwie godziny muzycznej podróży po Skandynawii, zahaczając o cały świat.

Jego polskie korzenie i przystępnie brzmiące nazwisko otworzyły mu przychylność słuchaczy w naszym kraju wiele lat temu, ale to jego muzyka, charakterystyczne długie dźwięki, lekko chłodna barwa jego saksofonu i niepowtarzalność ugruntowały jego czołową pozycję wśród światowych jazzmanów. W swoim kraju jest traktowany jako dobro narodowe, w Skandynawii określany jest mianem ojca jazzu tej części świata, dla słuchaczy na całym świecie jest symbolicznym ambasadorem Norwegii. Po wczorajszym koncercie, dla polskiej publiczności stał się ezoterycznym przewodnikiem po muzyce świata i kreatorem niebywałej i magicznej atmosfery. Kiedy ze sceny Gliwickiego Teatru Muzycznego popłynęły pierwsze dźwięki, którym towarzyszyła nastrojowa oprawa świetlna, można było zupełnie oderwać się od rzeczywistości i zapomnieć o tym, co znajduje się poza teatralną salą. To było widowisko z klasą, smakiem, fasonem i dwugodzinną porcją fenomenalnej muzyki. Podróżowaliśmy pomiędzy jazzem cool, hot, free, pomiędzy popem, a także szeroką muzyką ilustracyjną, której dźwięki oscylowały wokół nut folkowych. O jakość tych ostatnich brzmień zadbał Trilok Gurtu – nieprzeciętny i nadzwyczajny hinduski perkusista. Trilok Gurtu udowodnił, że dźwięki nie mają ograniczeń i mogą się wydobywać z każdego przedmiotu. Całość koncertu to perfekcyjnie zaplanowana reżyseria emocji, momenty szybsze i wolniejsze, a także indywidualna przestrzeń na scenie dla każdego z muzyków, czyli solowe fragmenty, w czasie których pozostali muzycy schodzili ze sceny. Te momenty wywoływały wśród publiczności falę braw i okrzyków podziwu. Wczorajszego wieczoru Jan Garbarek wielokrotnie z uznaniem przedstawiał gestem ręki skład swojego zespołu. My dzisiaj słowem chcemy podziękować za to wydarzenie. Jan Garbarek, Trilok Gurtu, Rainer Brüninghaus, Yuri Daniel. Chapeau bas!